UFO nad Kluczkowicami – kilka obserwacji

Kilka obserwacji NOL-i dokonanych przez anonimową czytelniczkę:

Dzień dobry. Nie wiem czemu tu piszę. Być może redakcja nieźle uśmieje się czytając, ale chciałabym się tym podzielić gdzieś, gdzie sugerując po nazwie portalu, nikt nie uzna mnie za wariata. A przynajmniej nie powinien. Na potrzeby relacji powiedzmy, że nazywam się Rozalia, jestem w pełni zdrowa na umyśle i boję się, że w mojej miejscowości mogłabym zostać rozpoznana. Mieszkam w okolicy, która słynie z podobnych spraw, ba, mamy nawet pomnik UFO. Ale to jakieś 10 km od miejsca moich obserwacji- mieszkam w Kluczkowicach, w województwie lubelskim. Mam 18 lat. UFO pierwszy raz zaobserwowałam jako dziecko (troszkę mniejsze). Bawiłam się na podwórku, kiedy od lasu, późnym popołudniem, leciała nisko biała kula wielkości melona. Pomyślałam “bumerag”, zaczęłam śledzić gdzie wyląduje, kiedy nagle kula zniknęła. Następnym razem wieczorny spacer z babcią, widziałyśmy to obie. Jakiś obiekt w kształcie trójkąta leciał nisko wzdłuż wsi. Ciocia w rozmowach z babcią wspominała, że widziała na nocnym niebie białą, olbrzymią, świecącą się kulę. Potem był grill. Wtedy przez przypadek udało mi się ową kulę zobaczyć. Kula pojawiła się znikąd, zaczęły wlatywać i wylatywać z niej obiekty podobne do UFO. Potem znowu zniknęła.  Przechodząc jednak do konkretów, dzisiaj, 12.08.2020 udało mi się zaobserwować UFO po raz kolejny. Można powiedzieć, że z bliska. Około godziny 23 postanowiłam pierwszy raz w życiu zobaczyć spadające gwiazdy. Coś pięknego. Stałam na krześle i opierałam się o okno dachowe, kiedy zza pleców, z południa, rozległ się dziwny dźwięk. Jakby ulicą jechała ciężarówka, duże auto. Przez myśl przeszedł mi nawet czołg, to głupie, jednak pojazd zdawał się być tak duży, że postanowiłam odwrócić się, by go zobaczyć. I tu zamarłam z przerażenia. Nad stodołą, prawie wprost na mnie, bo nisko, od lasu leciał duży obiekt. Od dołu świeciły się dwa światła, jednak nie mógł to być samolot, ani żadne urządzenie wojskowe, bowiem na drona było to coś za duże, a na samolot za bardzo.. inne. Jakby trójkątne. Szybko zeszłam z krzesła, zamknęłam okno i zasłoniłam je roletą. Obiekt poleciał na północ. Naprawdę dziwnie mi o tym pisać. Mam nadzieję, że brzmię wiarygodnie, bo co do spostrzeżeń z wcześniejszych lat, nazwijcie to sobie wyobraźnią, jednak dzisiaj zdarzyło mi się to naprawdę.  Cieszę się, że nie jestem jedyna i dziękuję za przeczytanie mojej historii

Opis załączników (jeśli są, będą zaprezentowane pod treścią relacji):
Data obserwacji: 2020
Miejscowość: Kluczkowice (lubelskie)
Opis obiektu: lekko spłaszczony od dołu, oświetlony dwoma światłami (bodaj czerwone i zielone) trójkąt. powoli i nisko sunął nad domem
Czy zauważono jakieś istoty: nie
Liczba świadków:
Czas trwania obserwacji:
Źródło:

1 komentarz do wpisu “UFO nad Kluczkowicami – kilka obserwacji

  1. Czerwone i zielone światła na bokach obiektu sugerują ziemski obiekt latający. Do tego duży hałas.
    Ale liczy się ocena świadka.

Pozostaw odpowiedź Arek Anuluj pisanie odpowiedzi

Leave the field below empty!