Jestem reporterem, miałem za zadanie pojechać do Iranu, zwiedzić jego mniejsze miejscowości i poznać opinie mieszkańców na temat wojny w ich kraju (takie jak właśnie Chosrow Szirin, w której doszło do obserwacji). Po całym dniu przeprowadzania drobnych wywiadów z lokalną ludnością wróciłem do agroturystyki, w której miałem wynajęty pokój. Pomimo że dzień był dla mnie ciężki, długo nie mogłem zasnąć. Obudziłem się w nocy ok. 2:00 nad ranem; sfrustrowany brakiem snu, postanowiłem wyjść na spacer po okolicznej pustyni i górach. Około 20 minut po tym, jak wyszedłem ze swojej kwatery, zobaczyłem na niebie pary zielonych i białych świateł będących blisko siebie – każda taka para to statek; było ich siedem, poruszały się w szyku w kształcie litery H. Początkowo myślałem, że były to samoloty wojskowe i nie zwróciłem na nie uwagi – dopiero gdy jeden z nich lądował ok. 50 m ode mnie (reszta ruszyła w przeciwnym kierunku). Zobaczyłem wtedy, że nie wyglądał jak samolot przeznaczony dla ludzi. Miał czarny kolor, co utrudniało określenie jego kształtu, jednakże przypominał kształtem ludzką dłoń. W jednym z „palców” powstał otwór, spod którego następnie wysunęła się czarna, płaska rampa, po której po chwili zaczęła schodzić istota. Była ona szara jak wszechobecny żwir, miała „oczy” czarne jak smoła, które odbijały światło mojej latarki zwróconej w jej kierunku. Była podobna sylwetką do człowieka, jednakże miała spore dysproporcje (małe stopy, duże dłonie, dużą głowę, chude ciało). Początkowo myślałem, że to halucynacje wywołane haszyszem, który zakupiłem na lokalnym targu z zamiarem jego wypalenia, jednakże nie mogło być to powodem, gdyż jeszcze z niego nie skorzystałem. Wyciągnąłem telefon, chcąc jej zrobić zdjęcie, jednakże zaraz po tym istota tylko pokręciła głową na „nie”, patrząc mi prosto w oczy. Poczułem ciarki na skórze i strach, jakiego nie jestem w stanie opisać słowami; schowałem urządzenie do kieszeni i modliłem się, aby istota nie wzięła mojego zachowania za wrogie. Miałem świadomość, że to „on” dyktował warunki tej relacji. Niedługo po tym opuścił mnie, a ja stałem jak wryty, nie wiedząc, co zrobić. Chwilę później wskazał palcem na mieścinę, z której przyszedłem, i ruszył energicznie głową, a ja, przerażony, zacząłem biec w jej kierunku. Jakiś czas później odwróciłem się, jednakże jego już tam nie było.
UFO nad Iranem
Opis załączników (jeśli są, będą zaprezentowane pod treścią relacji):
Data obserwacji: 4 kwiecień 2026
Miejscowość: Chosrou Szirin w Iranie (zagranica)
Opis obiektu: Poruszające się po niebie światła zielone i czerwone z minimalnymi odstępami między sobą; zbiór par świateł poruszający się w szyku w kształcie litery H. Istoty wysokie, szare, ich oczy odbijały światło latarki; długie dłonie i malutkie stopy.
Czy zauważono jakieś istoty: tak
Liczba świadków: 1
Czas trwania obserwacji: 10 min
Źródło: