12 września 2023 roku byłem z narzeczoną na swojej działce. Nie pamiętam dokładnej godziny, ale było coś koło 20:00. Szacuję ten czas na podstawie tego, że panował już półmrok, choć nie było jeszcze zupełnie ciemno. Dla porównania: mniej więcej takie same warunki oświetleniowe panują obecnie w sierpniu około godziny 21:00.
Narzeczona siedziała przy stole na tarasie, tyłem w stronę zachodnią. Nie pamiętam, co dokładnie wtedy robiłem, ale mam taki nawyk, że zamiast od razu siadać przy stole, lubię sobie przykucnąć. Tak też było tym razem. Wychodząc z pokoju na taras, przykucnąłem w szerokim, około metrowym przejściu drzwiowym.
Od razu zauważyłem wysoko na niebie jakiś obiekt. Leciał z zachodu na wschód. Powiedziałem do narzeczonej: „Co to, k***a, jest?”. Spojrzała we wskazanym przeze mnie kierunku i również go zobaczyła.
Obiekt znajdował się bardzo nisko — najwyżej około 100 metrów nad ziemią i mniej więcej w podobnej odległości od nas. Widzieliśmy go więc z bliska i bardzo wyraźnie.
Opis załączników (jeśli są, będą zaprezentowane pod treścią relacji):
Data obserwacji: 12 wrzesień 2023
Miejscowość: Szczecin (zachodniopomorskie)
Opis obiektu: Obiekt był biały, ale nie świecił. Nie miał żadnych świateł, ozdób ani innych widocznych elementów. Jego powierzchnia wydawała się gładka. Kształtem przypominał walec leżący na boku. Na moje oko miał około 30–40 metrów długości i 3–4 metry średnicy.
Leciał ze stałą prędkością z zachodu na wschód. Szacuję, że poruszał się z prędkością około 30–50 km/h. Nie wydawał żadnych dźwięków.
Obiekt znajdował się maksymalnie około 100 metrów nad ziemią i mniej więcej 10 metrów na południe od nas. Około pięciu metrów na południe od domku rośnie topola i obiekt znajdował się dosłownie nad nią, może kilka metrów dalej w kierunku południowym. W pobliżu znajdują się również słupy wysokiego napięcia i obiekt przelatywał nad nimi. Między innymi na tej podstawie szacuję jego wysokość.
Miejsce obserwacji to Szczecin. Przybliżone współrzędne: 53°20'30.1"N, 14°47'23.0"E. Na razie proszę nie podawać dokładnej dzielnicy miasta — wystarczy informacja, że zdarzenie miało miejsce w Szczecinie.
Nie posiadam żadnych zdjęć. W tamtej chwili nawet nie pomyślałem o ich zrobieniu. Nie panowała zupełna cisza — był to zwyczajny, spokojny, leśny wieczór. W tle mogło grać nawet radio lub telewizor. Mimo to nie słyszeliśmy żadnego dźwięku dobiegającego od obiektu.
Po obserwacji nie zauważyłem u siebie żadnych nietypowych odczuć ani zmian w samopoczuciu.
Czy zauważono jakieś istoty: nie
Liczba świadków: 2
Czas trwania obserwacji: minuta
Źródło: